Luty w Kalejdoskopie

Luty minął mi bardzo miłośnie <3 Obchodziliśmy ze Sławkiem 7 rocznicę naszego bycia razem, walentynki i jego urodziny. Więc było dużo okazji do okazywania sobie uczuć. W ramach świętowania byliśmy dwa razy w kinie (jak na nas to dużo!), na:

  • Ciemniejsza Strona Greya – o ile już pierwszej części mogłam zarzucić lekkie niedostosowanie się do struktury trzech aktów – podział na wstęp, rozwinięcie i zakończenie, przez co ma się wrażenie, że film się w pewnym momencie urywa, to druga część w ogóle  porzuciła te żelazną zasadę, w efekcie jest to zbiór obrazów i sekwencji, z których nic nie wynika. Przyjemność sprawiało mi jedynie podziwianie kreacji głównej bohaterki. Więcej nad tym fenomenem zastanawiałam się we wcześniejszym poście.
  • La La Land – w sumie to zastanawiam się nad napisaniem osobnej recenzji, ale z drugiej strony o tym filmie zostało już tyle powiedziane, że sama nie wiem. Mówiąc szczerze nie spodziewałam się, że ten film poruszy mnie do głębi i że będę płakać na nim jak bóbr. Przy okazji ogromnie dziękuję Pani, która siedząc obok mnie, w kluczowym momencie podała mi chusteczkę.

Luty to też są urodziny mojej siostry ciotecznej. Zaprosiła nas na studencką popijawę! Matko, dawno nie miałam już takiego kaca! Chyba jestem już za stara na takie rzeczy 😉

luty w kalejdoskopie, ulubieńcy, charlotte rouge

Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu jestem w trybie „super oszczędzania” na wesele. W związku z tym trochę się zaniedbałam. Na szczęście nowej kolekcji bielizny Charlotte Rouge nie mogłam się oprzeć. Zakupiłam aksamitną sukienkę, koronkowy biustonosz i majteczki :3 Moim zdaniem było warto, tym bardziej, że we wtorek i środę organizowane są promocje w stacjonarnym sklepie w Warszawie, (więcej informacji na fanpage’u Charlotte Rouge) a dzień kobiet tuż tuż. Już niebawem osobny wpis o tych zakupach, a w nim więcej zdjęć (takich pikantnych 😉 W końcu to bardzo seksowna bielizna 🙂 )

luty w kalejdoskopie, ulubieńcy lutego

Absolutnym ulubieńcem miesiąca pozostaje czerwona szminka – więcej o niej we wpisie Czerwone usta od Marc Jacobs. To połączenie: bielizna i szminka pozwoliło mi poczuć się kobieco i pięknie. A jak wiemy każda z nas tego potrzebuje od czasu do czasu 😉

luty w kalejdoskopie, ulubieńcy lutego

Innym ulubieńcem miesiąca jest ten Pan – Andrzej Tucholski, który dał mi sporo do myślenia nad motywem przewodnim bloga. Mam już pewien pomysł, ale będzie on wymagał ode mnie trochę więcej pracy, więc na razie musi poczekać.

luty w kalejdoskopie

Luty niestety dał mi się też we znaki, ponieważ poczułam wiosnę zbyt wcześnie i przez co się przeziębiłam, jak z resztą co roku o tej porze. W związku z moim zwolnieniem lekarskim miałam dużo czasu na grasowanie w internecie:

luty w kalepdoskopie, ulubieńcy lutego

Ulubionym portalem miesiąca zostaje Max Models – z wypiekami na twarzy oglądałam te wszystkie genialne fotografie i przepiękne dziewczyny. Dał mi on sporo inspiracji, nie tylko na ten miesiąc ale na pewno i na kolejne!

luty w kalejdoskopie, ulubieńcy lutego

A ulubioną bajką zastają „Muminki” 😀 Cały czas sobie podśpiewuje… nie, wcale nie podśpiewuje, bo mam zapalenie gardła, ale cały czas po głowie krąży mi piosenka z openinga 🙂

A Wam, co dobrego się przyniósł luty? Opowiadajcie!

2 thoughts on “Luty w Kalejdoskopie

  1. Nam też w tym roku stuknie 7 lat 🙂 Życzę Wam powodzenia i wytrwałości 🙂
    W życiu nie wydałabym kasy na „Ciemniejsza Strona Greya” ;p
    Życzę zdrówka! 🙂

    1. ehu, ehu 😛
      No ja słyszałam taką opinię, że 7 rok jest najbardziej decydujący i albo się zrywa albo jest się ze sobą do końca życia <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.