Makijaż & Ulubiona Szminka

Makijaż & Ulubiona Szminka

Dzisiaj chciałabym pokazać wam trochę mojej makijażowej rutyny. Bo tym jest dla mnie makijaż – rutyną. Tak samo jak mycie zębów, czy wskoczenie pod prysznic.

Okres radosnej twórczości, gdzie więcej znaczyło lepiej mam już na szczęście za sobą. Teraz już wiem, że lepiej postawić na naturalny świeży wygląd, również na wieczorne wyjścia – osypujące się smoky eyes nie tylko wygląda nieestetycznie, ale przede wszystkim postarza nas i sprawia, że wyglądamy smutno. Nie ma też nic gorszego niż drapiące i uwierające sztuczne rzęsy, czy rozmazujący się eyeliner.

Mój makijaż jest prosty. Nie rzuca się w oczy i nie wychodzi na pierwszy plan, a o tym, jak pięknie współgra z ładnym strojem, możecie się przekonać ze wcześniejszego wpisu o koszulach Wólczanki.

Lancome Teint Miracle

Najważniejszym krokiem jest przygotowanie bazy – płótna. Niezbędny będzie do tego dobry podkład i korektor. Mam tutaj dwa faworyty: podkład Lancome – Teint Miracle (odcień 005), jest naprawdę świetny, jasny, rozświetlający. Ma lekką konsystencję i jest śliski, przez co dobrze rozprowadza się na twarzy. Świetnie ujednolica i rozjaśnia buzię, delikatnie kryje lekkie przebarwienia i drobne krostki. Najlepiej rozprowadza się go palcami – wtedy mamy nad nim największą kontrolę. Na gąbeczce lubi „zniknąć”. Jedna pompka wystarczy aby pokryć całą twarz, więc jest bardzo wydajny.
estee lauder double wearWiększymi problemami cery zajmuje się korektor Estee Lauder – Double Wear. Kładę go przede wszystkim pod oczami. Rozświetlam nim też skrzydełka nosa i brodę. Ma ładny, żółty podton, który doskonale maskuje wszelkie niedoskonałości. Najwygodniej używa mi się go z gąbeczką Beauty Blender.
Maybelline - Brow SatinNie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia brwi. Nadaje to twarzy wyrazu. Obecnie używam kredki Maybelline – Brow Satin w odcieniu dark brown. Jest niedroga i daje naturalny efekt.
Benefit - Roller LashCzęsto wytuszowanie rzęs zamyka u mnie kwestię oczu. Szczególnie gdy szykuje się do pracy i jestem mocno ograniczona czasowo. Obecnie używam tuszu Benefit – Roller Lash. Producent obiecuje osiągnięcie wspaniale podkręconych rzęs bez użycia zalotki. Chociaż ja i tak jej używam osiągając efekt double WOW 😛 Gdy tusz był świeży, (tak do kilku tygodni po otwarciu) lubił się odbijać na górnej powiece (chociaż jeszcze nie trafiłam na taki, który by tego nie robił). Teraz natomiast jest idealny i mogę mu zaufać, nawet gdy zdarzy mi się zapomnieć i np. potrzeć oko.
The Body Shop - Simmer Cubes Palette 06Gdy mam taką możliwość lubię zaznaczyć załamanie powiek ciemniejszym cieniem (najchętniej w odcieniu brązu) a środek jasnym. Najczęściej sięgam po dwa  najjaśniejsze cienie z paletki Simmer Cubes Palette 06 z The Body Shop. Starczą mi chyba na wieczność.Chanel Rouge Allure Eblouissante 165

Ponieważ do makijażu oczu podchodzę dość minimalistycznie lubię zaszaleć dla równowagi z ustami. Szczególnymi faworytami są ostre soczyste kolory: pomarańcze, fuksje czy czerwienie. Moją ulubioną szminką i za razem najtrwalszą jaką posiadam jest szminka Chanel – Rouge Allure w odcieniu 165 Eblouissante. Ma ciekawy odcień – na żywo jest to wyrazista fuksja wpadająca czasem w czerwień, na zdjęciach wygląda jednak dużo subtelniej. Ma przepiękne, bardzo eleganckie opakowanie, a używanie jej na co dzień daje dużo przyjemności.
Chanel Rouge Allure - 165 EblouissanteWszystkie przedstawione w tym poście kosmetyki gorąco polecam, a szczególnie szminkę Chanel. Jest to idealny prezent dla wyjątkowej osoby 🙂 Ostatnio kupiłam mojej mamie błyszczyk tej marki. Była zachwycona!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.