Mapa stylu

Przez ostatnie lata po pierwszej przeczytanej książce – Lekcje madame Chic byłam bardzo pochłonięta paryskim stylem. Był to temat tak popularny, że już męczący. Jednak mimo tych wszystkich przeczytanych „dzieł” nie mogłam dosięgnąć istoty tego, co nazywamy stylem jakimkolwiek. Gdzieś mi to umykało, wiecznie chowało za horyzontem zdarzeń.

 

Dopiero Joanna Glogaza w swojej książce: Slow Fashion uzmysłowiła mi, że styl jest w tedy, gdy okroimy szeroki wachlarz możliwości, zagarniając dla siebie perełki – czyli rzeczy w których czujemy się tak dobrze, że mogłybyśmy nazwać je drugą skórą.  Dlatego styl wynika przede wszystkim ze zrozumienia siebie i swoich potrzeb, z wewnętrznej harmonii, kiedy wsłuchujemy się w siebie, zamiast brnąć w świat konsumpcjonizmu i „szybkiej mody”.

 

Osobami stylowymi moim zdaniem są przede wszystkim osoby charyzmatyczne, uparte, konsekwentne niepodążające za kimkolwiek, tylko za swoją intuicją. Przykłady można mnożyć: Anna Wintour, Steve Jobs, Dita von Tees, itp.

 

Co zrobić, żeby zająć miejsce w tym zaszczytnym gronie i być osobą stylową?

 

Poświęcić czas sobie i zacząć rozwijać zdrowy egoizm i samoakceptację. Bo prawda jest taka, że nasze wysiłki, żeby zmienić cały świat są jałowe i bezowocne. Jednak nigdy takie nie będą wysiłki, które poświęcimy same sobie. Zróbmy sobie ten prezent.

 

Wsłuchajmy się w siebie i twórzmy własną mapę stylu, lub też jak inni lubią to nazywać – mapą marzeń.

O czym marzysz? Kim chcesz być? Co chcesz, żeby inni widzieli w Tobie? Jakie są Twoje atuty?

To co mi z tego wszystkiego wyszło możecie zobaczyć powyżej. Nie mogę zaprzeczyć, że francuski styl zrobił na mnie duże wrażenie i gdy tylko w moje łapki pierwszy raz wpadła książka „Paryski szyk – poradnik stylu Ines de la Fressange” od razu zachwycił mnie styl Ines zaprezentowany w książce przez jej córkę  – przepiękną Nine d’Urso. Zestawienia są proste a zarazem niebanalne, eleganckie i kobiece. Miałam już okazję wypróbować zarówno ze 2 prezentowane tam zestawy, jak i fryzurę i czuję się w nich naprawdę dobrze.

 

Równie bliski mojemu sercu jest styl rock’owy. Mimo, że na co dzień pracuję w urzędzie i powinnam ubierać się elegancko to im większą czuję presję „bycia grzeczną dziewczynką” tym większy widać w moim oku buntowniczy blask. Chciałabym znaleźć jakiś „złoty środek” między jednym a drugim i osiągnąć harmonię w tym chaosie.

 

Kończąc chciałabym zaznaczyć, że mimo iż mapa stylu może się wydawać mocno powierzchowną sprawą, co z marzeniami i odkrywaniem własnego ja nie ma za wiele wspólnego, to osobiście wierzę, że jest to dobry pierwszy krok do czegoś więcej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.