Nowy Początek?

Niedługo minie prawie rok od czasu, gdy dodałam swój pierwszy wpis na bloga. Przez ten czas wypracowaliśmy zadowalający layout i zmieniliśmy logo, którym wcześniej był liść klonu. Jest więc to dobra okazja aby dokonać podsumowania.

Wiele osób narzeka na rok 2016. Mnie również on nie oszczędził. Z dzisiejszej perspektywy cały rok wydaje mi się jałowy i nieciekawy. Ciągle próbuje wrócić do normalności po stracie bliskiej osoby, której śmierć nie tyle co przekreśliła inne, ważne plany, co pozbawiła je sensu.

peugeot 106

Z dobrych rzeczy, które przyniósł miniony rok zdecydowanie mogę wskazać kupno swojego pierwszego samochodu, oraz doskonalenie swoich umiejętności kierowcy i wszystkich tych chwil, które dały mi tyle samo ekscytacji i emocji, co chwil grozy. Drugą dobrą rzeczą było dla mnie znalezienie grupy na FB „Przyjaciele z listów”, czyli akcji mającej na celu promowanie pisania listów w XXI wieku. Odpisywanie wszystkim, a raczej zorganizowanie sobie czasu na to, sprawiało mi momentami sporo trudności, ale koniec końców udało mi się wygrzebać spod tej góry zalegających listów. A pisanie, po wpadnięciu w odpowiedni rytm, okazało się całkiem przyjemne, nie mówiąc już o tej ekscytacji z jaką zaglądałam do skrzynki. 🙂

letters from friends

Przekonałam się, że blogowanie to nie jest wcale taka łatwa sprawa, jak mogło by się wydawać. Najbardziej jestem dumna z wpisów Szamański Las oraz Wólczanka 3xtak. Przygotowanie ich wymagało wcześniejszych przygotowań i pracy, którą można oszacować na 3-5 dni!

Dzięki blogowaniu dowiedziałam się kilku rzeczy o sobie. Po pierwsze jestem bardzo niecierpliwa i w gorącej wodzie kąpana. Mam również problem z organizacją, szczególnie w czasie zimowych miesięcy kiedy po moim wyjściu z pracy jest już ciemno i ciężko jest się wybrać na „sesję”.

Jestem też raczej kreatywnym introwertykiem-perfekcjonistą, który lubi się zamknąć w szopie na kilka miesięcy, a później pokazać swoje ostateczne dzieło, niż chwalić się nim na bieżąco, w procesie twórczym i jeszcze je w tym czasie promować. „Wyjście ze skorupki” jest też czymś nad czym pracuje. Pokazanie cząstki siebie przy jednoczesnym bezwstydnym jej promowaniu, czy mówieniu o niej głośno byłoby dla mnie krokiem milowym, żeby nie mówić niemożliwym.

Oczywiście nikt nie pozbył się swojej nieśmiałości z dnia na dzień, więc zaciśnięte kciuki bardzo by się przydały 😉

Bardzo sympatycznym i inspirującym filmikiem dla wszystkich nieśmiałych.

Chęć napisania książki dla młodzieży raz się do mnie przybliża, raz oddala. Póki co prolog możecie przeczytać tutaj i tu. Jak widać kroki książkowo-poradnikowe zostały poczynione 😉

Kurs pisania powieści dla bystrzaków

Postanowienia noworoczne?

Kolejną rzeczą jaką się o sobie dowiedziałam jest to, że źle działam pod presją. Dlatego nie chce jej na siebie nakładać i robić listy konkretnych celów. Oczywiście mam swoje wyobrażenie i oczekiwania względem Nowego Roku. Ale przede wszystkim chciałabym nauczyć się cieszyć małymi rzeczami i pielęgnować spokój wewnętrzny. Skupić się na sobie, swoich potrzebach tak aby iść pomału ale do celu. Czego i wam życzę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.