Boudicca Wode – Niewidzialny znak plemienny

Wode Boudicca

Może już zauważyliście we wcześniejszym wpisie – Szamański Las, że jest coś we mnie takiego, co ciągnie mnie do pierwotnych instynktów. Do nieprzejednanej, a zarazem spokojnej siły. Bezkresnego, gwieździstego nieba, zapachu trawy, ogniska, rytmu bębnów, burzy. Uświadomiłam to w sobie całkiem niedawno, przez nałożenie się na siebie kilku rzeczy:

Od zawsze uwielbiałam pewną formę nagości. Lubię bawić się tym tabu. Oczywiście nie w formie aktów, czy wyzywających, wulgarnych fotografii. Nie. Najbardziej lubię na zdjęciach stwarzać wrażenie nagości, odpowiednim kadrowaniem, czy odsłoniętym kawałkiem skóry (chodź w rzeczywistości mogę być ubrana od stóp do głów 😛 ). Moim zdaniem jest to bardzo sugestywne i szalenie zmysłowe. Z tego samego powodu uwielbiam również utwory poezji, takie jak „Lubię kiedy kobieta” Kazimierza Przerwy-Tetmajera, czy fragment z Jądra Ciemności, gdy główny bohater zachwycał się urodą i seksualnością dzikich kobiet.

Gdyby ktoś zapytał by mnie o ulubiony gatunek muzyki, kiedyś odpowiedziałabym prosto – rock, metal. Teraz nie potrafiłabym wskazać żadnego konkretnego rodzaju. Natomiast uwielbiam utwory mające, właśnie ten pierwotny element, np. nie tyle co koją moje zmysły, co powodują ciężkie do zdefiniowania drżenie serca.

Na przykład:

I oto tym sposobem, uświadamiając swoje upodobania, odkryłam idealne dla siebie perfumy – Boudicca Wode.

Boudicca Wode Celtic marks

Do tej pory miałam z tym ogromny problem, bo o ile w Sephorze, czy Douglasie (gdzie panuje mainstream),  potrafiłam wybrać zapach, który był ładny, to w miarę noszenia, powszedniał, rozmywał się, a w dłuższej perspektywie stawał się wręcz męczący. Natomiast moje doświadczenia z Boudicca Wode są zupełnie inne. W pierwszej chwili od spryskania nim nadgarstków, zapach uderza swoją intensywnością, niemal cuci (przydaje się nim spryskać w poniedziałek rano 😉 ), i z pewnością niektórym może wydawać zbyt agresywny. Później w miarę noszenia delikatnieje, chodź nadal jest wyrazisty. Zdecydowanie, mogę wyczuć w nim różne nuty i to jak z godziny na godzinę się zmienia. A muszę przyznać, że nigdy nie potrafiłam tego wyczuć w innych perfumach, do tej pory.

Escentric Molecules - Boudicca Wode

Nazwa perfum pochodzi od urzetu (woad) – rośliny, z liści której pozyskiwano barwnik o intensywnym kobaltowym kolorze. Barwnik ten był wykorzystywany przez Celtów, do malowania ciała w barwy plemienne. Twórcy perfum Boudicca Wode chcieli, aby ich zapach również był takim znakiem przynależności plemiennej we współczesnej niewidzialnej wersji. Jest uosobieniem wszystkiego tego, o czym pisałam wyżej we wstępie.

ale wcale nie lepsze od Wode

Bardzo „rozpływam” się nad tymi perfumami, ale wiem, że nikogo nie mogę nawet próbować nakłaniać do ich zakupu. Zapach to bardzo indywidualna sprawa. Ale w razie gdyby, ktoś nie miał jeszcze swojego ukochanego pachnidła, bardzo polecam perfumerię Mon Credo, w której można znaleźć wiele ciekawych niszowych zapachów. Sklep oferuje bogatą ofertę próbek, większości dostępnych w nim perfum. Ja właśnie tak zrobiłam – zamówiłam 15 różnych próbek, a wśród nich znalazłam tę niesamowitą perełkę! *.*

1 thought on “Boudicca Wode – Niewidzialny znak plemienny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.