Trencz Mint&Berry

Od dłuższego czasu szukałam klasycznego beżowego trencza na wczesną wiosnę.  Najbardziej podobają mi się bardzo klasyczne prochowce, krojem bardzo zbliżonym do kultowego płaszczyka Burrberry. Oczywiście ten trencz pozostaje (na razie 😀 ) w sferze marzeń. Ja tymczasem zabrałam  się za poszukiwania takiego, który będę mogła założyć już dzisiaj.

Wybór nie był łatwy, większość płaszczy miała albo przekombinowane kroje, albo jakość materiału pozostawiała wiele do życzenia.

plaszczyk-niebieski005

Moim największym faworytem był płaszczyk niemieckiej marki Mint&Berry. Jakość ubrań jest dla mnie bardzo ważna i już raz miałam okazję przekonać się, jak wysoki poziom trzyma ta marka. Jednakże sprawą kontrowersyjną był dla mnie brak kołnierza i dość obfity dół. Na portalu Zalando niektóre użytkowniczki przestrzegały, że może on pogrubiać dolną część ciała. Koniec końców, zachęcona wyprzedażą nabyłam ów płaszczyk drogą kupna i wcale nie żałuję.

plaszczyk-niebieski007
Płaszczyk, mam już od roku i cały czas mnie zachwyca.
Jest on bardzo przyjemny w dotyku, świetnie się nosi, zrobiony jest z dobrego materiału więc nadaje pewnej „szlachetności” kreacji. Dodatkowo jest on odporny na zabrudzenia.

Natomiast kwestię kołnierza można rozwiązać kolorową apaszką lub po prostu rozpuszczonymi włosami. 😉

plaszczyk-niebieski010

trencz: mint&berry | top: tally weijl | spodnie: kappahl | baleriny: deichmann | torebka: h&m

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.